jak to działa
Sklep internetowy
E-papierosy są alternatywą dla zwykłych tytoniowych papierosów, ponieważ są one pozbawione szkodliwych substancji smolistych, jakie występują w tradycyjnych papierosach, nie zachodzi proces spalania, tylko odparowania (atomizacji) płynu. E-papieros to nowoczesny, miniaturowy inhalator. Nie zachodzi tu proces spalania, który w tradycyjnych wyrobach tytoniowych, odpowiedzialny jest za powstawanie olbrzymiej liczby rakotwórczych związków. Pod tym względem e-papieros jest “czysty” – w obłoczku pary, wdychanej przez palacza, nie znajdziemy żadnej z owych szkodliwych substancji. Do płuc dociera głównie nikotyna oraz wspomagający powstawanie pary glikol propylenowy.
Kontakt
Glikol propylenowy
W odróżnieniu od toksycznego glikolu etylenowego, stosowanego m.in. w odmrażaczach do szyb, glikol propylenowy w Polsce nie jest zaliczany do substancji szkodliwych. Amerykańska Food and Drug Administration określa go jako GRAS – “ogólnie uznawany jako bezpieczny” (generally recognized as safe). W Wikipedii czytamy, że wdychanie glikolu propylenowego stanowi niskie ryzyko dla zdrowia, mogą jednak pojawić się podrażnienia dróg oddechowych (may cause respiratory tract irritation). Jak podaje serwis Digicig.pl, dotąd nie odnotowano przypadków śmiertelnego zatrucia tą substancją. “Żadne z jak dotąd przeprowadzonych badań nie wskazują, by glikol propylenowy był związkiem: rakotwórczym, teratogennym, mutagennym bądź toksycznym dla płodu” –czytamy na Digicig.
Nikotyna
Niestety, z nikotyną nie jest już tak kolorowo. Jest ona dość silną toksyną powodującą zaburzenia metabolizmu komórek nerwowych. W wyniku jej działania w mózgu uwalnia się adrenalina, noradrenalina, serotonina i dopamina. Dwa pierwsze neuroprzekaźniki odpowiadają za pobudzenie, zwiększoną czujność i odporność na ból. Z kolei serotonina i dopamina wpływają na samopoczucie – zwiększenie ich wydzielania wywołuje uczucie przyjemności (stąd dopaminę nazywa się niekiedy “hormonem szczęścia”).
O ile w niskich dawkach (1-3 mg) nikotyna wykazuje działanie stymulujące, o tyle w większych pojawia się światłowstręt, zmęczenie, brak energii, uczucie oderwania od rzeczywistości, myślotok, wymioty i biegunka. W ekstremalnie wysokich dawkach następuje utrata przytomności, drgawki i zgon. Przyjmuje się, że dawka śmiertelna dla ludzi to ok. 60 mg.
Nikotyna uzależnia. Wywołany przez nikotynę proces uzależnienia psychogennego i farmakogennego jest zbliżony do tego, jaki powoduje m.in. heroina. Z badań wynika, że nikotyna uzależnia bardziej niż kokaina.
Na szczęście jest też wiadomość dobra: nikotyna jako czysta substancja (a nie poprzez spalanie liści tytoniu) nie jest rakotwórcza. Międzynarodowa Agencja Badań nad Rakiem (IARC) nie zalicza jej do grupy związków powodujących nowotwory. Zgodnie z dostępną wiedzą medyczną nikotyna nie ma właściwości mutagennych. (The currently available literature indicates that nicotine, on its own, does not promote the development of cancer in healthy tissue and has no mutagenic properties.) Mówi się wprawdzie o tym, że nikotyna może utrudniać procesy apoptozy (zaprogramowanej śmierci komórek zużytych i zniszczonych), co stwarzałoby warunki do rozwoju (ale nie powstawania) nowotworu, jednak obecnie nie ma na to wystarczających dowodów.
Coś jeszcze?
Poza wspomnianymi substancjami, wkłady do e-papierosa mogą zawierać również glicerynę (wspomagajacą tworzenie “dymka”) oraz ewentualne dodatki smakowe lub aromatyczne. Substancje te są nieszkodliwe dla zdrowia.
Jakieś wnioski?
E-papieros wydaje się produktem idealnym. W dość bezpieczny sposób dostarcza nikotynę do organizmu osoby uzależnionej. Dawki nikotyny są niewielkie (najmocniejsze dostępne wkłady zawierają jej 18mg), co praktycznie eliminuje niebezpieczeństwo przedawkowania, zaś wpływ na otoczenie właściwie żaden – para rozpływa się bardzo szybko, eliminując niebezpieczeństwo “zażycia” nikotyny przez osoby trzecie.
Palenie papierosów to obecnie główna przyczyna wszystkich nienaturalnych zgonów na naszej planecie. Liczba ofiar palenia przewyższa liczbę ofiar wszystkich toczących się obecnie wojen. Daleko bardziej przewyższa wszystkie ofiary wypadków samochodowych, lotniczych, kolejowych i morskich razem wziętych. Palenie to statystycznie prawie pewna śmierć.
Jeżeli nie chcesz się rozstawać z nikotyną, nie szkodzi. Nie musisz. Po prostu rzuć palenie. Zacznij inhalować. Nadal będziesz nałogowcem, ale przynajmniej nałogowcem bez wyroku.
E-papieros nie zlikwiduje uzależnienia od nikotyny, ale najprawdopodobniej uwolni świat od palenia tytoniu.
Sklep stacjonarny
Al. Stanów Zjednoczonych 72 ..........
parter, lok. użytkowy nr 1..........
04-036 Warszawa.........
Dodatkowo zamieszczamy opinie lekarza na temat e-papierosów
Opracowanie: Dr n. med. Piotr Müldner-Nieckowski, Dr n. med. Wawrzyniec Podrzucki, Dr n. chem. Mirosław Dworniczak.
1. Czy e-papierosy uzależniają?
Nie. E-papierosy zostały stworzone dla osób już uzależnionych od nikotyny. Ich zadaniem jest pomóc takie osobie rzucić palenie. Elektroniczne papierosy nie generują substancji smolistych ani rakotwórczych wydzielanych w trakcie normalnego spalania nikotyny. To rozwiązanie oferuje Ci utrzymanie Twoich przyzwyczajeń, do których należy zaciąganie się oraz trzymanie e-papierosa w ręku. Możesz wybierać kartridże o coraz mniejszej zawartości nikotyny, a nawet o jej zerowej zawartości
2. Czy używając e-papierosa można przedawkować?
Jest to praktycznie niemożliwe. Przeciętna dawka śmiertelna nikotyny to ok. 60 mg dla dorosłej osoby niepalącej i zdecydowanie wyższa dla uodpornionego na nią palacza. Dodajmy, dawka przyjęta jednorazowo. Typowy e-palący zużywa dziennie średnio 1-2 mililitrów płynu. Zakładając nawet, że jest to płyn o zawartości nikotyny 18mg/ml – najwyższej, jaka jest oferowana przez większość polskich sprzedawców, przyjmuje on maksymalnie 36 mg tej substancji w ciągu całej doby.
3. Czy e-papierosy pomagają rzucić palenie?
Podobieństwo do zwykłych papierosów tytoniowych jest uważane przez użytkowników za główną zaletę inhalatorów nikotyny, które możemy znaleźć w ofercie firm farmaceutycznych. Zwolennicy tych urządzeń zauważają, że inhalator zaspokaja potrzeby związane z odruchami warunkowymi, które występują u palacza tytoniu, a także farmakologiczne uzależnienie od nikotyny. Dzięki temu rezygnacja z bez wątpienia dużo bardziej szkodliwych papierosów tytoniowych staje się dla palącego decyzją zdecydowanie łatwiejszą i o wiele mniej stresującą, niż ma to miejsce w przypadku innych metod (gum, pastylek, plastrów). Dodatkowo, w przeciwieństwie do inhalatorów oferowanych przez firmy farmaceutyczne, elektroniczny papieros produkuje mgiełkę, która jest substytutem dymu papierosowego, dzięki czemu ogromna większość e-palących nie myśli nawet o powrocie do palenia papierosów tradycyjnych i stopniowo może zmniejszać dawkę nikotyny aż do „zerowej”, zostawiając uwolnienie się od samej czynności palenia na ostatni etap.
4. Czy glikol propylenowy, zawarty w e-papierosach jest nieszkodliwy dla człowieka?
Kontakt z produktami zawierającymi glikol propylenowy mamy praktycznie każdego dnia od wielu lat. Jest obecny w produktach spożywczych (E1520), syropach przeciwkaszlowych, kroplach do oczu, lekach przeciwalergicznych doustnych i innych lekach podawanych w formie zastrzyków, kremach do twarzy, oczu i rąk, pastach i płynach do zębów, odświeżaczach powietrza, czy dezodorantach. Wszystkie leki przeszły cały cykl rygorystycznych badań klinicznych a środki spożywcze i kosmetyczne posiadają stosowne atesty Państwowego Zakładu Higieny, co byłoby niemożliwe w przypadku stwierdzenia jakiegokolwiek negatywnego wpływu glikolu propylenowego na organizm człowieka. Glikol propylenowy jest zatem jedną z substancji, którą organizm ludzki od dawna bardzo dobrze zna i toleruje.
5. Czy są badania potwierdzające nieszkodliwość e-papierosów?
Nie ma badań potwierdzających nieszkodliwość e-papierosów, tak jak nie ma badań potwierdzających ich szkodliwość. Jednak nie ma też badań potwierdzających nieszkodliwość zwykłych papierosów, wręcz przeciwnie, są badania potwierdzające ich ogromną szkodliwość i to, że są przyczyną śmierci milionów ludzi, a jednak są one dostępne bez żadnych ograniczeń. Pamiętajmy, że nie ma też badań potwierdzających nieszkodliwość telefonów komórkowych, czy kuchenek mikrofalowych, niemniej nikt nigdy nie zakazał ich sprzedaży. W Polsce jest wiele osób używających e-papierosów od ponad roku. Osoby te potwierdzają znaczną poprawę swojego stanu zdrowia już w pierwszym kwartale: zwiększona pojemność płuc, wydolność fizyczna i umysłowa, poprawa pamięci, refleksu, snu, unormowanie liczby czerwonych krwinek w morfologii krwi.
6. Czy „dymek”, który emituje e-papieros może być szkodliwy dla otoczenia?
Mgła z e-papierosa może zawierać maksimum 2% nikotyny, czyli śladowe ilości. Ponadto nikotyna na wolnym powietrzu szybko się utlenia. Dym ze zwykłych papierosów nie tylko zawiera nikotynę, ale również ok. 4 tys. substancji chemicznych, z których 50 określa się jako rakotwórcze, a ponad 100 jako toksyczne, które są przyczyną śmierci tysięcy biernych palaczy rocznie.
7. Są kraje, w których elektroniczne papierosy są uznawane za niebezpieczne.
Niechęć przedstawicieli rządu może wynikać z braku rzetelnej wiedzy na temat elektronicznych papierosów. Niepokojące jest jednak to, że zakaz sprzedaży elektronicznych papierosów lub znaczne jego ograniczenie może być wynikiem zakulisowych działań lobby tytoniowego i farmaceutycznego na całym świecie, w których bezpośrednim interesie jest ograniczenie bądź zakazanie sprzedaży tych urządzeń. Na decyzję rządu może również wpływać fakt, że sprzedaż elektronicznych papierosów obniża dochody rządu z akcyzy. Jest jednak wiele krajów jak Wielka Brytania, gdzie elektroniczne papierosy są powszechnie dostępne, a ich sprzedaż dynamicznie rośnie.
Źródło: http://www.digicig.pl